Facebook jako narzędzie marketingu własnej osoby

facebook-logoFacebook jest moim zdaniem jednym z pierwszych (jeśli nie pierwszym) narzędziem, które pozwala na skuteczne i łatwe promowanie Ciebie w gronie osób otaczających. Kluczem do tego jest możliwość ograniczania grupy odbiorców, którzy widzą Twoje wiadomości na wallu. W ten sposób możesz bardzo ściśle targetować wysyłane wiadomości, tak by trafiały tylko do osób dla których będą interesujące.

Korzyści z takiego potraktowania Facebooka jest mnóstwo. Wystarczy prześledzić jak takie zachowanie będzie widoczne z punktu widzenia naszych znajomych:

  • na jego Wallu pojawiają się interesujące informacje w obrębie naszych wspólnych zainteresowań
  • łączą mnie z nim kontakty zawodowe, nie otrzymuję od niego żadnych śmieciowych wiadomości dotyczących jego życia prywatnego, to sprawia, że z zainteresowaniem czytam informacje pochodzące od niego, bo wiem, że będą interesujące
  • mój syn/córka/brat/siostra/pracownik to bardzo uporządkowany człowiek, nigdy nie napisał, że ma kaca lub że wrócił późno z imprezy
  • itd.

Jest to zatem przeniesienie do internetu naturalnego mechanizmu ograniczania informacji na nasz temat do konkretnego grona.

Jeśli chcesz zacząć „targetować” swoje wiadomości na Facebooku, zacznij od pogrupowania swoich znajomych w logiczne kategorie, pod kątem informacji, które chciałbyś do tych osób wysyłać np.:

  • studia – informacje dotyczące zajęć, egzaminów, poprawek, imprez studenckich
  • praca – informacje dotyczące aktualnie prowadzonych w firmie projektów, branży, która zajmuje się Twoja firma
  • hobby – informacje dotyczące Twoich zainteresowań, być może kilka kategorii np. „golf”, „kino”, „sporty ekstremalne”
  • rodzina – informacje, które są przeznaczone dla Twoich bliskich
  • personalne – informacje dotyczące Twojego życia, w stylu „zjadłem dziś rano jajka na śniadanie”
  • itd.

Gdy utworzysz już kategorię i przypiszesz do nich odpowiednie osoby, możesz zacząć publikować na Facebooku więcej, bardziej dokładnych wiadomości – bez obawy, że przeczyta je ktoś niepowołany lub, że zostaniesz zbanowany z czyjegoś walla z powodu nadmiaru informacji.

Zabawne wideo nawiązujące do tematu:

  1. Ja wiem, że te wszystkie serwisy społecznościowe są po to, żeby nam się żyło i komunikowało lepiej, ale jakoś nie mogę przemóc się, żeby zacząć myśleć o nich inaczej niż w kategoriach mało inteligentnego forum dla nastolatków z dolnej granicy wiekowej. Czekam na moment, kiedy ktoś pokaże mi naprawdę realny zysk [nie musi być materialny ;]] z aktywnego uczestnictwa w życiu takiego portalu i zmieni moje nastawienie, na razie wolę jednak spotkania i kontakty w rzeczywistości.

  1. There are no trackbacks for this post yet.

Leave a Reply